piątek, 28 lutego 2014

Pasta z tuńczyka



W szafce zalegała puszka tuńczyka sałatkowego. A ponieważ do sałatek jednak wolę dodawać tuńczyka w kawałkach, postanowiłam wykorzystać go jako pastę do kanapek. Z suszonymi pomidorami, posiekanymi oliwkami... mmm... coś pysznego!
Polecam!

Składniki:
100g serka śmietankowego do kanapek
1 op. (80g) tuńczyka sałatkowego
4 duże suszone pomidory
2 łyżki czarnych oliwek bez pestek
mielony pieprz
opcjonalnie: szczypiorek

Tuńczyka osączyć z zalewy, dodać pomidory, serek, zmiksować blenderem na gładką pastę. Dodać drobno pokrojone oliwki, doprawić mielonym pieprzem, wymieszać. Można również dodać posiekany szczypiorek. Przechowywać w lodówce.
Smacznego!



Co do kanapki?

czwartek, 27 lutego 2014

Pączki (najlepsze)

Zgodnie ze wczorajsza obietnicą oraz by tradycji stało się zadość - Tłusty Czwartek zaczynam od pączków:)
Przepis na te puchate pyszności powstał po lekkiej modyfikacji przepisu na pączki kresowe.
Cały proces ich przygotowania zajął mi 4 godziny - wyrabianie ciasta, czekanie na wyrośnięcie, lepienie i nadziewanie pączków, smażenie, lukrowanie. Pracochłonne, jak to pączki:) Ale smak wynagrodzi wszystko! Leciutkie, wręcz piórkowe ciasto, nadziane kremem czekoladowym oraz różą - wyjątkowy smak! W dodatku nie wciągnęły tłuszczu - kolejny plus.
Różane nadzienie to nic innego jak przetarte z cukrem płatki dzikiej róży (już nawet pogryzienia przez komary podczas ich zbierania poszły w zapomnienie) - lepsze, niż marmolada o smaku różanym:) Skoro już mowa o "sercu" pączka - zawsze nadziewam je przed smażeniem, takie są najprawdziwsze;) 
Polecam!

Składniki (31 sztuk):
1 szklanka mleka
100g cukru
2 jaja
4 żółtka
30g drożdży (świeżych)
120g śmietany
70g masła
2 łyżeczki ekstraktu waniliowego
25ml spirytusu (lub 40ml koniaku)
700g mąki

1-1,5 l oleju do smażenia

Nadzienie (wg uznania):
płatki dzikiej róży przetarte z cukrem
krem czekoladowy
marmolada

Lukier:
1 szklanka cukru pudru
2 łyżki gorącej wody lub soku z cytryny
do posypania: płatki migdałowe, kandyzowana skórka pomarańczowa, siekane orzechy

Wszystkie składniki powinny mieć temperaturę pokojową, dlatego należy wcześniej wyjąć z lodówki śmietanę i jaja. Mleko lekko podgrzać, drożdże pokruszyć, wymieszać z łyżka cukru, połową szklanki mleka, dodać łyżkę mąki, odstawić do wyrośnięcia. Masło roztopić.
W misce utrzeć jaja, żółtka z resztą cukru, wlać pozostałe mleko, dodać śmietanę, ekstrakt, wlać alkohol, wymieszać. Dodać wyrośnięte drożdże, wsypać przesianą mąkę, wymieszać wszystko, przykryć ściereczką i dostawić na 20 minut. Po tym czasie ciasto wyrobić, dodając masło.
Ciasto po wyrobieniu będzie lekko lepiące, ale miękkie. Z ciasta uformować kulę, włożyć od miski, posmarować olejem, przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia.
Kiedy ciasto podwoi swoją objętość, uderzyć mocno pięścią, by opadło. Odrywać kawałki ciasta, lekko spłaszczać, nakładać nadzienie, zlepiać i formować z niego zgrabny pączek. Pączki kłaść na stolnicy posypanej mąką zlepioną stroną do dołu.
Ulepione pączki przykryć ściereczką, pozostawić do wyrośnięcia.
W rondlu z grubym dnem rozgrzać olej. Pączki wykładać na olej wyrośniętą stroną, smażyć ok. 2 minut, odwrócić i smażyć jeszcze 2 minuty. Usmażone pączki wykładać na papierowy  ręcznik, żeby pozbyły się nadmiaru tłuszczu. 
Lukier: cukier puder rozetrzeć z wodą. 
Gotowe pączki posypać pudrem lub polukrować, posypać prażonymi płatkami migdałowymi, siekanymi orzechami lub skórką pomarańczową.
Smacznego!



środa, 26 lutego 2014

Czekając na Tłusty czwartek...

To już jutro!! Na samą myśl mój żołądek ściska się i wysyła sygnał, że czekamy na najbardziej smaczny dzień w roku - Tłusty Czwartek:)
Tradycyjnie będą pączki. Tym razem jednak wyłamuję się ze ścisłego trzymania rodzinnego przepisu - spróbuję delikatnie jego odchudzić, a swoim doświadczeniem podzielę się z Wami jutro z samego rana.
Dla tych, którzy szukają przepisu na najlepsze pączki, polecam
pączki kresowe


W zakładce Tłusty Czwartek znajdziecie kilka pomysłów, jak sprawić, by ten dzień był jeszcze smaczniejszy:)

wtorek, 25 lutego 2014

Barszcz ukraiński



Najlepszy z barszczy - syty, treściwy, smaczny. Jak nazwa wskazuje, wywodzi się z Ukrainy, jednak polski przepis został bardzo zmodyfikowany. Na czym polega różnica? 
W Ukrainie barszcz jest gotowany na mięsnym (drobiowym) bulionie, dodaje się do niego fasolę, marchew, ziemniaki, kapustę i oczywiście buraki, ale także słodką paprykę i pomidory lub koncentrat pomidorowy. Jako ciekawostka - owych pomidorów dodaje się dość sporo, bo aż 1kg na 5 litrów zupy. Znajomi z Ukrainy mówili, że zamiast pomidorów mogą być wiśnie (w mniejszej ilości) - takie opcji nie próbowałam. Barszcz obowiązkowo podaje się ze śmietaną, a do barszczu - pampuszki z czosnkiem.
U mnie wersja barszczu była nieco zmieniona: nie dodawałam fasoli, świeże pomidory zastąpiłam koncentratem (ze względu na porę roku) i nie było też czosnkowych pampuchów. Mimo to wyszedł smaczny. Polecam!

Składniki:
0,5 kg mięsa (wołowina, wieprzowina lub drób)
200g kapusty
3 średniej wielkości buraczki
2 ziemniaki
1 mała czerwona papryka (można pominąć)
1 korzeń pietruszki
1 marchewka
2 średnie cebule
1 łyżka koncentratu pomidorowego
sól, pieprz, 2 liście laurowe, majeranek, pietruszka (u mnie Kamis)
1 łyżka smalcu

Mięso umyć, zalać zimną wodą (2-2,5 litry), dodać liście laurowe, opaloną cebulę, pietruszkę, posolić, zagotować, usunąć pianę, gotować, aż mięso będzie miękkie. Mięso wyjąć.
Buraki obrać, pokroić w słomkę (pół buraka zostawić w kawałku, dodać pod koniec gotowania - barszcz będzie miał ładny kolor), dodać do gotującego się bulionu, gotować ok 10 minut.
Na patelni roztopić smalec, wyłożyć pokrojoną w słomkę marchew, paprykę i pokrojoną w kostkę cebulę, smażyć często mieszając, aż będą lekko zarumienione i szkliste, dodać koncentrat pomidorowy, wymieszać razem i jeszcze chwilę podsmażyć.
Ziemniaki obrać, pokroić w kostkę, kapustę poszatkować, dodać do garnka razem z zawartością patelni oraz pozostałą polówkę buraka, gotować 10 minut.
Barszcz doprawić do smaku solą, pieprzem, pietruszką, majerankiem. Podawać z kawałkami gotowanego mięsa i śmietaną.
Smacznego!


poniedziałek, 24 lutego 2014

Jogurtowe racuszki z jagodami



Puszyste racuszki na jogurcie z dodatkiem jagód - na drugie śniadanie, podwieczorek lub kolację albo dla niespodziewanych gości. Do zrobienia w kilka minut, a w smaku przepyszne! Można podawać je z jogurtem lub bitą śmietaną, dżemem jagodowym, albo po prostu posypane cukrem pudrem. Pokochacie je:)
Polecam!

Składniki (na 10 szt.):
200ml gęstego jogurtu naturalnego (może być grecki)
1 płaska łyżeczka sody
1 łyżeczka cukru z wanilią
1 jajo
4 łyżki mąki (z lekką górką)
1/3 szklanki jagód (mogą być mrożone)
olej do smażenia
cukier puder do posypania

Jogurt wymieszać z sodą. Jajo roztrzepać z cukrem, dodać jogurt, mąkę, wymieszać na gładkie ciasto (powinno być jak gęsta śmietana, ale nieco lejące). Dodać jagody, delikatnie wymieszać.
Na patelni rozgrzać olej, łyżką nakładać racuszki, smażyć na małym ogniu do zarumienienia z każdej strony.
Przed podaniem posypać cukrem pudrem.
Smacznego!



niedziela, 23 lutego 2014

Pieczony filet z indyka z miodem - domowa wędlina




Kromka domowego chleba, serek ze szczypiorkiem, plasterek domowej wędlinki z indyka, garść kiełków ... najprostsza i najsmaczniejsza kanapka gotowa!
Mięso indyka jest chude, smaczne, można go przyrządzać na wiele sposobów. Proponuję upiec przepyszną domową wędlinę z filetu, marynowanego z dodatkiem miodu, czosnku, majeranku i papryki wędzonej. Zdrowa alternatywa dla sklepowych wyrobów.
Spróbujcie także innej domowej wędliny z indyka
Polecam!

Składniki:
1 kg filetu z indyka
2 łyżeczki miodu
1 łyżeczka octu winnego
2 łyżki oleju
1 łyżeczka soli morskie
2 ząbki czosnku
pieprz biały, majeranek
1 łyżeczka papryki wędzonej

Mięso umyć, osuszyć ręcznikiem papierowym, posolić. Miód, ocet, olej, posiekany czosnek i przyprawy wymieszać razem, polać mięso ze wszystkich stron.
Mięso ułożyć z misce, przykryć folią i odstawić do lodówki na noc.

Filet można piec w rękawie do pierzenia lub bezpośrednio w brytfance.
Jeśli pieczemy w folii - umieszczamy mięso w rękawie, zawiązujemy z obu stron, folię w kilku miejscach przetykamy wykałaczką. Za 20 minut przed końcem czasu pieczenia rozcinamy folię, by mięso przyrumieniło się z wierzchu.
Jeśli pieczemy w brytfance - mięso układany w wysmarowanej olejem formie, polewamy marynatą z miski. Jeśli podczas pieczenia mięso będzie za mocno się przypiekać z wierzchu - przykrywamy kawałkiem folii aluminiowej.
Wstawić do nagrzanego piekarnika, piec 60 minut w temp. 180st.C.
Smacznego!

piątek, 21 lutego 2014

Lumaconi zapiekane z serem


Makarony lubię nie tylko za smak, ale przede wszystkim za kształty;) We Włoszech widziałam naprawdę mnóstwo przeróżnych form i kolorów. Oprócz znanych i dostępnych u nas spaghetti, fusilli, bucati, lasagne, tagliatelle, risi, farfalle, rotelle, penne, były też ażurowe campanelle, muszelkowe castellane, kwiatowe fiori, zakręcone cavatappi, gemelli. Stamtąd też mam paczuszkę lumaconi - makaronu w kształcie ślimaczków (po włosku ten wyraz oznacza ślimaki ;). Moje lumaconi nie były gigantyczne, ale nadające się do nadziewania.
Wymyśliłam więc, że będą to lumaconi nadziewane mięsem, zapiekane z papryką i strąkami groszku cukrowego, pod pierzynką ciągnącego sera... mmmm... pyszności!
Polecam!

Składniki:
300g makaronu lumaconi
300g mielonego mięsa
1 cebula
przyprawy do mięsa: gałka muszkatołowa, czosnek, sól, pieprz, kolendra (użyłam Kamis)
1 słodka papryka
spora garść strąków zielonego groszku
200g sera (grana padano, parmezan lub inny twardy)
100ml śmietanki
100ml wody
2 łyżki Fix zapiekany makaron z parówką Kamis
oliwa do wysmarowania formy

Makaron wrzucić do osolonej wrzącej wody, gotować 3-4 minuty, odcedzić.
Mięso wymieszać z drobno posiekaną cebulą, doprawić do smaku. Mięsem nadziać makaron.
Naczynie żaroodporne posmarować oliwą, wyłożyć warstwę makaronu, między makaronem ułożyć kawałki papryki i groszek, posypać połową startego sera. Ułożyć kolejną warstwę makaronu, papryki i groszku.
Śmietankę i wodę wymieszać z Fixem, zagotować, ciągle mieszając, polać makaron. Po wierzchu posypać pozostałym serem. Naczynie przykryć folią aluminiową lub przykrywką.
Wstawić do nagrzanego  piekarnika, zapiekać 20 minut, zdjąć folię i zapiekać jeszcze 15 minut w temp. 170st.C (grzanie góra-dół lub termoobieg).
Smacznego:)

p.s. Nadziewać makaron można za pomocą rękawa z okrągłą końcówką (o średnicy 1cm).
Lumaconi 

środa, 19 lutego 2014

Kandyzowana skórka pomarańczowa

Sezon na cytrusy w pełni, w sklepach pełno soczystych, słodkich pomarańczy. Warto więc skorzystać podwójnie i zrobić zapas kandyzowanej skórki. Przyda się do keksów, do szarlotki, do pączków, do pierniczków lebkuchen i po prostu do wyjadania ze słoika:) Oczywiście, lepiej kupić pomarańcze ekologiczne, które nie zostały poddane woskowaniu preparatami chemicznymi. Jeśli jednak nie mamy takiej możliwości - pomarańcze przed obraniem szorujemy, dokładnie myjemy i sparzamy, skórkę zalewamy wodą, zostawiamy na dzień, w międzyczasie zmieniając wodę przynajmniej dwukrotnie.
A, jeszcze jedno - przygotowanie skórki wymaga czasu, więc lepiej zarezerwować sobie godzinę-półtorej:)
Polecam!

Składniki:
skórki z 6 pomarańczy
1 szklanka cukru
2 szklanki wody

Pomarańcze obrać ze skórki (najlepiej obcinać skórkę w kształcie pasków), ze skórek obciąć białe albedo, zalać wodą i zostawić na dzień.
Wodę z namaczania skórek wylać. W rondlu zagotować wodę w cukrem, włożyć skórki, gotować na bardzo małym ogniu, aż skórki staną się szkliste, a syropu zostanie mało i będzie bardzo gęsty - około 1-1,5h. Skórki wystudzić, pokroić w drobną kostkę, włożyć do słoiczków i zakręcić. Przechowywać w lodówce.

poniedziałek, 17 lutego 2014

Indyk curry z ananasem i ryżem

Coś dla miłośników curry: delikatne mięso z filetu indyka na słodko z dodatkiem ananasów i kukurydzy, pikantne, egzotyczne w smaku. Do tego ryż w pięknym żółtym kolorze, ugotowany z dodatkiem kurkumy... Pyszności!

Składniki:
300g filetu z indyka
pół puszki ananasów
100ml soku ananasowego (ewentualnie można użyć zalewę z puszki)
1 łyżeczka curry, papryka czerwona słodka, papryka chili cayenne (użyłam Kamis)
3 łyżki kukurydzy (może być konserwowa)
1 łyżeczka mąki (do zagęszczenia sosu)
1 czerwona cebula
olej do smażenia

100g ryżu
1 łyżka masła klarowanego
sól morska z ziołami
szczypta kurkumy

Mięso pokroić w kostkę, trochę posolić, mocno doprawić curry, odstawić na 30 minut. Na patelni rozgrzać olej, dodać mięso, smażyć na złoty kolor z każdej strony, dodać pokrojoną w piórka cebulę, chwilę smażyć razem, dodać pokrojone w kostkę ananasy, kukurydzę, zalać sokiem, zagotować, przykryć i dusić ok 10 minut. Dodać paprykę słodką i chili, wymieszać. Mąkę rozmieszać z odrobiną wody, zagęścić sos.
Masło rozpuścić w rondelku, dodać ryż, smażyć ciągle mieszając, aż każde ziarenko będzie obtoczone w maśle. Zalać osolonym wrzątkiem (proporcje ryżu do wody 1:2-2,5), ugotować na małym ogniu aż ryż wchłonie wodę. Podawać z mięsem w sosie curry.
Smacznego!


sobota, 15 lutego 2014

Wyniki konkursu urodzinowego na blogu

Konkurs na blogu dobiegł końca, a ja mogłam cieszyć oko i wyobrażać sobie smak tych wszystkich potraw, które przysłaliście z okazji 1 rocznicy bloga.
Wybór nie był łatwy. I to nie tylko tradycyjne konkursowe sformułowanie - wśród wszystkich zdjęć i przepisów mogłam wybrać tylko 9.
Każde danie było ciekawe, zachęcało do spróbowania. Jednak skoro musiałam wybierać, pomyślałam, że zastosuję kryterium łączone, tzn. będę zwracać uwagę zarówno na efekt końcowy (zdjęcie), jak również na sam przepis. Niektóre połączenia smakowe bardzo mnie zaintrygowały, jak np. sałatka z kurczakiem, śliwkami, orzechami i pieczarkami albo ryba zapiekana z warzywami (i to w wykonaniu faceta!), czy też tort z... makrelą, tarta z tortellini albo quiche na mące pełnoziarnistej z boczkiem i zupa gulaszowa. Jestem łasuchem, więc nie mogłam przejść obojętnie obok chrupiących gofrów, uroczych bałwanków i pięknie ozdobionego tortu. Niektóre z tych dań są dla mnie pewnego rodzaju wyzwaniem, gdyż wcześniej nie miałam okazji np. zmierzyć się z masą cukrową, nie wpadłam też na pomysł, że można upiec tartę z tortellini, a zupa gulaszowa chodzi za mną od dawna - może w końcu ugotuję:)

Zatem nagrody wędrują do autorów opublikowanych zdjęć!


3 duże zestawy przypraw od firmy Kamis (każdy zawiera 26 różnych przypraw) wygrali:
- Natka G.
- Aleksandra M.
- Piotr M.

Nagrody ze sklepu Redcoon.pl wygrali:
Trzepaczkę 29,5cm - Fiskars 858159 Functional Form 
otrzymują:
- Justyna z Kuchennych fascynacji
- Renata Z.


 Nóż dekoracyjny do ciasta, 19 cm - Fiskars 838045 Kitchen Smart 
 otrzymują:
- Joanna G.
- Zofia K. 

Szpatułkę do ciasta, 26,5 cm - Fiskars 858155 Functional Form 
 
otrzymują:
- Renata F.
- Anula W.

Gratuluję!!!!

Bardzo proszę o przysłanie mi swoich danych, które następnie przekażę sponsorom, żeby mogli wysłać do Was nagrody.

Wszystkich uczestnikom bardzo dziękuję za udział!

czwartek, 13 lutego 2014

Klopsiki z serkiem


Wracam do domu i muszę szybko coś ugotować na obiad, a  w lodówce tylko mięso mielone... No to klops..iki:) Aromatyczne mięsne kulki, podane w ulubionym sosem, tradycyjnie z ziemniakami lub ryżem, jako przekąska na domowej imprezie. Sprawdzają się znakomicie. Najlepiej zrobić je z mięsa wołowo-wieprzowego, zamiast bułki dodaję kaszę manną, a obtaczam w mące wymieszanej z sezamem. Usmażyłam je ostatnio, dlatego chciałam się podzielić pomysłem (ale nowego zdjęcia, niestety, nie zdążyłam zrobić).
Polecam!

Składniki:
500g mięsa mielonego
1 cebula
2 ząbki czosnku
1 jajo
2 łyżki kaszy manny
0,5szkl. wody
50g suszonych pomidorów
sól, pieprz, gałka muszkatołowa, szczypta curry, majeranek Kamis
100g serka topionego ziołowego
2 łyżki mąki+ 2 łyżki sezamu do obtoczenia
olej do smażenia

Cebulę bardzo drobno posiekać, czosnek przecisnąć przez wyciskarkę. Do mięsa dodać cebulę, czosnek, kaszę manną, jajo, wodę, drobno pokrojone suszone pomidory, doprawić do smaku, wymieszać.
Serek topiony pokroić w kostkę 1cm. Z mięsa formować kulki wielkości orzecha włoskiego, w środek każdej wciskać kawałek serka, obtaczać w mące wymieszanej z sezamem. Smażyć ze wszystkich stron na oleju. Podsmażone klopsiki poddusić pod przykryciem ok. 5 minut.
Smacznego!

poniedziałek, 10 lutego 2014

Kruche pełnoziarniste rogaliki z nadzieniem


Pamiętacie te słodkie maleństwa rogaliki ? My je uwielbiamy! Tym bardziej, że można zrobić więcej i przez tydzień podbierać z puszki po kilka sztuk do kawy. Powiem z ręką na sercu, że chyba jednak nie wytrzymałyby tyle, ja nie wytrzymałabym tyle - nie sposób nie sięgnąć po jeszcze jeden ("ale to naprawdę ostatni") wiedząc, że trochę ich zostało:)
Tym razem dla urozmaicenia przepisu oraz żeby było zdrowiej (a tym samym, żebym miała jakieś usprawiedliwienie swego łakomstwa), dodałam do ciasta mąki pełnoziarnistej. Rogaliczki były jeszcze bardziej kruche. Były (mówiłam przecież, że szybko znikają;) z nadzieniem czekoladowo-orzechowym, pomarańczowym i porzeczkowym (z dżemów własnej roboty). Pyszności!

Składniki (ok 60-70sztuk):
200g masła/margaryny
250g twarogu (może być mielony)
2 szklanki mąki
2/3 szklanki mąki pszennej pełnoziarnistej
2 łyżki cukru waniliowego
cukier puder do posypania

Nadzienie:
dżem porzeczkowy, pomarańczowy, marmolada, powidła śliwkowe - to co lubicie najbardziej, ale musi być naturalnie gęsty (nie zagęszczony fixem).
1 szklanka orzechów (włoskie, laskowe - można pół na pół)
3 łyżki kremu czekoladowego (typu Nutella)
cukier do smaku

Masło posiekać z mąką, dodać twaróg i cukier waniliowy, zagnieść ciasto. Ciasto powinno być elastyczne i miękkie, ale absolutnie nieklejące się do rąk. Z ciasta uformować kulę, owinąć folią i włożyć do lodówki na min. 2 godziny (można na całą noc).
Ciasto podzielić na 4 części, każdą rozwałkować na grubość 1-2mm, wyciąć krąg o średnicy 22-24cm, obcinki i resztę ciasta w tym czasie trzymać w lodówce), przekroić na pół, następnie każdą połowę znowu na pół, a ćwiartkę na 3 części. Na każdy trójkąt położyć nadzienie, zwinąć w ciasny rulonik zaczynając od szerszej części, wygiąć na kształt rogalika. Układać na blaszce w niewielkich odstępach.
Wstawić do nagrzanego piekarnika, piec 15-20 minut w temp. 180stC.
Upieczone rogaliki ostudzić, posypać cukrem pudrem.

Nadzienie orzechowe: orzechy podpiec na suchej patelni, zmielić w młynku lub malakserze, wymieszać z kremem czekoladowym, ewentualnie dosłodzić do smaku. Jeśli nadzienie będzie zbyt gęste, można dodać odrobinę śmietany.

Smacznego!

Rogale i rogaliki

Zupa ogórkowa


Najprostsza wersja zupy ogórkowej. Można by rzec - wegetariańska, ponieważ gotowana na wywarze z warzyw. Do ugotowania w 30 minut. Równie mocno lubiana, jak ogórkowa mojej babci - z ryżem i jajkiem, zabielana śmietaną (przepis na tę zupę też niedługo ukaże się na blogu). Polecam!

Składniki:
1 marchew
1 ziemniak
1 cebula
1/4 niedużego selera
1 pietruszka
2 ząbki czosnku
2/3 szklanki startych na tarce ogórków
2 liście laurowe Kamis
2 ziarenka ziela angielskiego Kamis
sól morska z pieprzem Kamis
2 łyżki posiekanego koperku
2 łyżki masła klarowanego
kwaśna śmietana wg uznania


Warzywa obrać, umyć. Marchew pokroić w półtalarki, seler i pietruszkę w słupki, wrzucić do garnka, zalać 1,5l wody, dodać liście laurowe i ziele angielskie, zagotować, zmniejszyć ogień i gotować 10 minut. Dodać pokrojonego w kostkę ziemniaka, gotować jeszcze 10 minut. W międzyczasie na maśle zeszklić pokrojoną w kostkę cebulę i posiekany czosnek. Do zupy dodać ogórki, gotować 5 minut, dodać cebulę z patelni, koperek, chwilę razem pogotować. Doprawić do smaku. Można również podawać ze śmietaną.
Smacznego:)

sobota, 8 lutego 2014

Tarta czekoladowa z wiśniami

 

Absolutnie wyjątkowa tarta! Wyobraźcie sobie kruche czekoladowe ciasto z delikatnym czekoladowym musem i wiśniami pod lekką chmurką z bitej śmietanki... Lecz to nie wszystko:) Ciasto kryje w sobie nutkę pikanterii, rozgrzewa kubki smakowe dzięki dodatkowi ostrej papryki - z pewnością posmakuje miłośnikom takich połączeń. Oczywiście, nie jest to składnik obowiązkowy, ale stanowi ciekawe urozmaicenie. Kolejna niespodzianka - niezwykła kruchość ciasta, którą uzyskałam zastępując cześć mąki zwykłej mąką pełnoziarnistą (no i jest zdrowiej). Z pozostałego ciasta wycięłam serduszka, którymi udekorowałam tartę.  
Propozycja na nadchodzące Walentynki, na romantyczną kolację, wszak czekolada nie tylko zawiera serotoninę - hormony szczęścia, ale to także słodki afrodyzjak ;)
Bardzo polecam!

Składniki:
ciasto:
2/3 szklanki mąki pszennej
1/2 szklanki mąki pszennej pełnoziarnistej
120g masła
2 żółtka
2 łyżki cukru pudru
2 łyżeczki kakao
odrobinka ostrej papryki chili Kamis (dosłownie na końcu noża)

mus czekoladowy:
300ml śmietanki 30%
100g gorzkiej czekolady
2 jaja
szklanka wiśni bez pestek (mogą być mrożone)

do dekoracji:
200ml śmietanki
1 łyżka cukru pudru
1 łyżeczka soku z cytryny
kandyzowane wisienki

Ciasto: obie mąki wymieszać; masło posiekać z mąką, dodając kakao, chili i cukier puder. Następnie dodać żółtka, szybko zagnieść ciasto (w razie konieczności można dodać łyżkę zimnej wody), owinąć folią i schłodzić w lodówce przez 30 minut. Ciasto rozwałkować na kształt formy (śr. 25cm) z zapasem na brzegi na grubość ok 5mm (można przykryć w wierzchu folią, żeby nie kleiło się do wałka). Ciastem wyłożyć dno i boki formy resztę ciasta obciąć (wałkując po brzegach formy), nakłuć widelcem. Na ciasto wyłożyć papier do pieczenia, na papier wysypać kulki ceramiczne lub fasolę. Pozostałe ciasto rozwałkować, wyciąć serduszka (lub inne kształty), ułożyć na blasze. Tartę i ciastka wstawić do nagrzanego piekarnika, piec 10 minut w temp. 180st.C.

Mus: (kilka godzin wcześniej) czekoladę połamać, zalać 100ml śmietanki, podgrzewać w rondelku aż do rozpuszczenia czekolady, schłodzić w lodówce. Białka ubić na sztywną pianę, pod koniec ubijania dodawać po jednym żółtku. Czekoladową śmietankę wymieszać z białą, ubić, wymieszać z pianą jajeczną, dodać wiśnie.
Z ciasta usunąć kulki i papier, wyłożyć mus, wstawić z powrotem do piekarnika, piec 20 minut w temp. 180st.C.
Upieczoną tartę ostudzić.
Dekoracja: śmietankę ubić na sztywną pianę, pod koniec ubijania dodać cukier puder oraz sok z cytryny. Bitą śmietankę przełożyć do rękawa z końcówką w kształcie gwiazdki, udekorować wierzch tarty śmietanką, wisienkami, ciastkami.


 



czwartek, 6 lutego 2014

Placki ziemniaczane z mięsem (draniki)


Na Kresach po drugiej stronie granicy placki ziemniaczane znane są jako draniki (дранiкi, дзеруны). U nas w domu obok wersji wegetariańskiej często robione były placki z mięsem. Nawet nie wiem, czy mają jakąś specjalną nazwę w tej postaci. Powiem jedno - smakują wyśmienicie! 
Podczas wielokrotnego już przygotowywania placków z mięsem zauważyłam pewną prawidłowość, która pozwala szybciej obliczyć ilość potrzebnych ziemniaków:) - jeden spory ziemniak (wielkości...hmmm... kobiecej pięści) wystarcza na jeden gotowy placek.
Do ziemniaków dodaję startą cebulę, majeranek. Mięsne nadzienie również dobrze doprawiam pieprzem, majerankiem, gałką, czosnkiem. Treściwe, sycące, pyszne...
Polecam!

Składniki (na 8 sztuk):
8 ziemniaków (ok.600-700g)
2 cebule
2 jaja
1 kopiasta łyżka mąki
sól, pieprz, majeranek, gałka muszkatołowa do smaku (użyłam przypraw Kamis)
300g mielonego mięsa
1 ząbek czosnku
olej do smażenia

Ziemniaki oraz jedną cebulę zetrzeć na drobnej tarce, dodać jaja, mąkę, doprawić do smaku, wymieszać.
Mięso wymieszać z drugą cebulą, startej na tarce jarzynowej (lub drobno posiekanej) i posiekanym czosnkiem, dodać odrobinę wody, doprawić do smaku, wymieszać ponownie.
Na patelni rozgrzać olej, łyżką wykładać ciasto ziemniaczane, lekko spłaszczyć, nałożyć mięso również płaską warstwą, na mięso nałożyć łyżkę ziemniaków, wyrównać wierzch.
Smażyć do zarumienienia, odwrócić na drugą stronę, również zarumienić. Przykryć przykrywką, zmniejszyć ogień i dusić jeszcze ok 10-15 minut.
Placki również można ułożyć w naczyniu żaroodpornym, wstawić do nagrzanego piekarnika i zapiekać przez 20 minut.
Podawać gorące, posypane szczypiorkiem lub ze śmietaną.
Smacznego!




środa, 5 lutego 2014

Piwne paluchy


Domowe wypieki różną się od tych ze sklepu. Nie ma w nich sztucznych dodatków, polepszaczy, chemii. W dodatku można mieć je świeże i ciepłe zawsze, kiedy tylko chcemy:) Oczywiście, ich przygotowanie wymaga nieco czasu (na wyrastanie ciasta), ale przecież wtedy akurat możemy zająć się innymi sprawami.
Pomysł na piwne paluchy zrodził się jeszcze w Czechach, gdy latem w drodze do domu zatrzymaliśmy się w jednym z pensjonatów. Piwo dodaje się do ciasta zamiast innych płynów (mleka, wody, jogurtu itp.), dzięki niemu w cieście wyczuwa się delikatny słodowy aromat. Bez obaw - zapach piwa wcale nie jest dominujący, wręcz trzeba nieźle się nawąchać, by go wyczuć:) 
Mając w domu zapas smalczyku Smakowita Pajda, postanowiłam wypróbować go jako dodatek do wytrawnych wypieków. Wykonanie okazało się proste, a efekt - przerósł moje oczekiwania! Mięciutkie, puszyste ciasto, pachnące smażoną cebulką, z chrupiącą skórką... Można zajadać je same, jako przekąskę do piwa, jako pieczywo do zupy, gulaszu - smakują wyśmienicie!

Smakowita Pajda zaskoczyła mnie, a właściwie nie tylko mnie, ale też całą rodzinę. Smalczyk roślinny w 100%, a tak pyszny! Pierwszy kęs... chrupiące kawałki cebulki i jabłka, lekko słony, jak najlepszy domowy smalczyk...  A w dodatku daje mnóstwo możliwości wykorzystania. Jest świetny nie tylko do smarowania chleba, gotowania, ale również dobrze się sprawdza w pieczeniu.
Polecam!

Składniki (na 8 sztuk):
150ml jasnego piwa (w temperaturze pokojowej)
2 jaja
330g mąki (2 szklanki minus 1 łyżka)
15g drożdży świeżych
1 łyżeczka cukru
0,5 łyżeczki soli
3 łyżki oleju rzepakowego
0,5 opakowania smalczyku Smakowita Pajda (z cebulką i jabłkiem)
Do posypania: kminek, sól morska, sezam

Do miski wsypać mąkę, dodać sól, pokruszone drożdże, jajko i żółtko rozbełtane z piwem i cukrem (białko zostawić do smarowania paluchów), wyrobić gładkie, miękkie ciasto, w trakcie wyrabiania dodając olej. Z ciasta uformować kulę, przykryć ściereczką, odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia (na ok. godzinę).
Wyrośnięte ciasto ponownie zagnieść krótko, podzielić na 8 części, z każdej uformować kulkę. Każdą kulkę rozwałkować na kształt owalu, posmarować roztopionym smalczykiem Smakowita Pajda, zwinąć w ciasny rulon. Paluchy układać na blasze, przykryć ściereczką i odstawić do napuszenia na ok. 20-30 minut. Pozostałe białko rozmieszać z łyżką piwa, posmarować paluchy, posypać solą, sezamem i kminkiem. Wstawić do nagrzanego piekarnika, piec 12-15 minut w temp. 190st.C. Po upieczeniu studzić na kratce.
Smacznego:)




Ten przepis bierze udział w zabawie kulinarnej "Smakowita Pajda to kulinarna frajda!", której sponsorem są ZT Kruszwica S.A. producent smalczyku roślinnego Smakowita Pajda.

wtorek, 4 lutego 2014

Fasolka po bretońsku




Zastanawiałam się ostatnio, skąd się wzięła nazwa "Fasolka po bretońsku". W internecie wyczytałam, że polska wersja jest kuzynką baked beans, która to z kolei w różnych krajach ma zupełnie inne sposoby przygotowywania i smak. A danie (niekoniecznie w takiej dokładnie postaci) prawdopodobnie wywodzi się z Bretanii, która jest chyba największym producentem białej fasoli "coco de Paimpol" we Francji. 
Kiedyś nie zaliczałam się do wielbicieli fasoli, ba, nawet z zupy ją wyłapywałam... Aż pewnego razu za namową męża (który z kolei darzy ją szczególną sympatią) spróbowałam ugotować fasolkę po bretońsku. Wcześniej nigdy jej nie próbowałam, nie wiedziałam nawet jak ma smakować. I znowu z pomocą przyszedł internet;) Znalazłam jakiś przepis i wzięłam się do roboty. Cóż, z braku doświadczenia, wyszło jak wyszło - fasola była raczej bardzo al dente, mimo to smak przypominał właściwą potrawę (wg słów męża). Ale już mniej-więcej wiedziałam o co chodzi. 
Za każdym następnym razem było co raz lepiej i smaczniej:) Wariacji na temat przepisu jest mnóstwo, więc opracowałam swój - dodaję marchew, słodką mieloną paprykę, liść laurowy i oczywiście duuużo majeranku. 
Polecam!

Składniki:
1 szklanka fasoli
1 duża cebula 
1 marchew
300g chudej kiełbasy (podwawelska, śląska)
100g koncentratu pomidorowego
1 ząbek czosnku
sól morska z pieprzem, papryka słodka, majeranek, liść laurowy, 2 ziarenka ziela angielskiego Kamis
2 łyżki oleju 
2 łyżki masła klarowanego
1 płaska łyżka mąki

Fasolę opłukać, zalać wodą (3-4 szklanki) na noc (młodej fasoli nie trzeba wcześniej namaczać). Marchew pokroić w półtalarki, dodać do fasoli, ugotować razem do miękkości, w połowie gotowania dodając liść laurowy oraz ziele angielskie.
Cebulę pokroić w kostkę, czosnek drobno posiekać, zeszklić na oleju, dodać pokrojona kiełbasę, podsmażyć.
Do fasolki dodać cebulę z kiełbasą, koncentrat pomidorowy, doprawić do smaku solą, papryką, gotować ok. 5-7 minut często mieszając. 
Masło roztopić w rondelku, dodać mąkę, wymieszać, smażyć razem ok pół minuty. Zasmażkę połączyć z zawartością garnka, wymieszać, gotować parę minut.
Na koniec wsypać sporą ilość roztartego majeranku, wymieszać. 
Smacznego:)

poniedziałek, 3 lutego 2014

Karkówka zapiekana w kapuście

Czasem zaglądam do statystyk na blogu i dlatego wiem, że przepis na karkówkę w kapuście przypadł Wam do gustu:) My też lubimy to danie. Tym razem postanowiłam nieco urozmaicić składniki, dodając opieńki (można oczywiście dodać borowiki lub inne grzyby), nie soliłam nawet mięsa, gdyż kapusta była wystarczająco kwaśna nawet po opłukaniu. Karkówkę zapiekłam w glinianych naczyniach - bardzo efektowny sposób podania. Polecam!

Składniki (na 4 naczynia po 0,7 l każde):
500g karkówki
pieprz świeżo mielony, rozmaryn, papryka mielona słodka (użyłam przypraw firmy Kamis)
1 ząbek czosnku
1 duża cebula
600g kiszonej kapusty
olej do smażenia
pieprz, majeranek, liście laurowe Kamis
200g ugotowanych opieniek (miałam ugotowane i zamrożone)

Karkówkę pokroić na 4 kotlety, kotlety rozbić lekko, natrzeć przyprawami i posiekanym czosnkiem, odstawić na ok 30 minut, następnie obsmażyć z obu stron na patelni. Na tej samej patelni podsmażyć pokrojoną cebulę.
Kapustę opłukać z nadmiaru soku (żeby nie była zbyt kwaśna), wymieszać z opieńkami i majerankiem.
Dno każdego naczynia polać odrobiną oleju, na dnie położyć liść laurowy, wyłożyć część kapusty, na kapustę położyć karkówkę, cebulę i pozostałą kapustę.
Na patelnię wlać ok.100ml gorącej wody, łopatką zebrać przypalone kawałki cebuli i tą wodą zalać kapustę w każdym naczyniu.
Naczynia przykryć przykrywką, wstawić do nagrzanego piekarnika, piec ok godziny w temp. 180st.C. Mniej więcej w połowie czasu pieczenia zdjąć przykrywki, by kapusta ładnie się przypiekła.
Smacznego:)
Można oczywiście upiec karkówkę w jednym naczyniu żaroodpornym.



niedziela, 2 lutego 2014

Współpraca z Kamis

W styczniu przy okazji ufundowania nagród w konkursie urodzinowym na blogu, firma Kamis zaproponowała mi dalszą współpracę. Bardzo się z tego cieszę!
Od razu dostałam od nich bardzo zacny zestaw przypraw - dziękuję ogromnie!
Zapowiada się bardzo pysznie:)


Drukuj