sobota, 31 maja 2014

Kolorowe naleśnikowe szaszłyki



Kolorowe, wesołe i bardzo apetyczne szaszłyki z naleśników. Wersje nadzienia można modyfikować według własnych upodobań kulinarnych. Pomysł na barwienie koncentratem barszczu i kurkumą podpatrzyłam kiedyś w internecie, a zielone wyczarowałam sama ze szpinaku (absolutnie nie jest wyczuwalny w smaku).
Słodka propozycja na Dzień Dziecka lub dziecięce przyjęcie. Maluchy będą zachwycone! (dorośli zresztą też:) 
Polecam!

Składniki:
1,5 szklanki mleka
1 szklanka wody gazowanej
2 jaja
1,5 szklanki mąki
1 łyżeczka cukru
szczypta soli
1 łyżka oleju rzepakowego

Barwniki:
1-2 łyżki soku z buraków
1 łyżka mrożonego zmiksowanego na papkę szpinaku + 2-3 krople ekstraktu miętowego
0,5 łyżeczki kurkumy
1 łyżeczka kakao + kilka kropli olejku pomarańczowego

Nadzienie:
300g sera białego mielonego + cukier waniliowy i łyżka jogurtu
dżem (np. truskawkowy)
masa krówkowa (i opcjonalnie banan)
dżem jabłkowy
krem czekoladowy (typu nutella)

Składniki ciasta zmiksować, odstawić na ok 30 minut. Następnie ciasto podzielić na 5 porcji.
Jedną zostawić bez dodatków.
Do drugiej dodać kakao i olejek pomarańczowy i wymieszać.
Do trzeciej dodać sok z buraczków.
Do czwartej dodać kurkumę.
Do piątej dodać szpinak i ekstrakt miętowy.
Jeśli któreś z ciast będzie za gęste, rozrzedzić odrobiną wody.
Na patelnię wlewać ciasto, smażyć naleśniki (po 2-3 sztuki jednego koloru).
Naleśniki lepiej smażyć na małym ogniu, żeby się nie przypiekały zbyt mocno, bo wtedy stracą kolor.
Lepiej smażyć naleśniki trochę grubsze, wtedy są smaczniejsze.
Przygotować nadzienie. Ser wymieszać z cukrem waniliowym i jogurtem, połowę sera wymieszać z dżemem jabłkowym, masę krówkową wymieszać z rozgniecionym bananem.
Naleśniki posmarować nadzieniem: czekoladowe - serkiem białym, zielone- serkiem z dżemem jabłkowym, białe - dżemem truskawkowym, żółte - kremem czekoladowym, czerwone - masą krówkową.
Naleśniki zwijać w roladki, kroić na kawałki. Na patyczki do szaszłyków nasadzać kawałki naleśników różnego koloru.
Smacznego!

piątek, 30 maja 2014

Ciasto rabarbarowe na oleju rzepakowym

 

Rabarbarowo mi:) Przed chwilą wyjęłam z piekarnika najszybsze ciasto z rabarbarem. Nie mogłam się powstrzymać przed ukrojeniem kawałeczka... Pyszne, miękkie, lekkie i wilgotne. Kwaśne kawałeczki rabarbaru cudownie orzeźwiają całość.
Zamiast masła dodałam do ciasta olej rzepakowy. Jestem pewna, że jemu zawdzięcza swoją strukturę i puszystość.
Olej rzepakowy jest naturalnym źródłem kwasów omega – 3 i dlatego to płynne złoto polskich pół w mojej diecie pojawia się codziennie.
Polecam!

Składniki:
0,5 szklanki oleju rzepakowego
3 jaja
250g serka homogenizowanego waniliowego
250g mąki
1 op. budyniu waniliowego (na 0,5l mleka)
sok z połowy cytryny
2 łyżeczki proszku do pieczenia
0,5 łyżeczki sody
1,5 szklanki pokrojonego rabarbaru
cukier puder do posypania

Białka oddzielić od żółtek, ubić na sztywną pianę. Żółtka utrzeć z cukrem na puszystą masę, ciągle miksując wlewać olej, następnie dodać serek oraz sok z cytryny. Mąkę przesiać z proszkiem i sodą, razem z budyniem dodawać do ciasta, ciągle ucierając. Ciasto delikatnie połączyć z białkami i rabarbarem.
Blaszkę (15x30) wyłożyć papierem do pieczenia. Do blaszki wyłożyć ciasto. Wstawić do nagrzanego piekarnika, piec ok 50 minut w temp. 170st.C. do suchego patyczka.
Ostudzić na kratce, posypać cukrem pudrem. Najlepiej kroić po ostudzeniu;)
Smacznego!


czwartek, 29 maja 2014

Ciasto z kaszy manny


Jak rozchmurzyć deszczowy dzień? Można oczywiście wysłać samoloty, które rozpędzą chmury, ale aż takiej władzy nie mam:) Ale za to jestem królową w swojej kuchni;)
Zatem ratuję się czymś słodkim. Szybkie ciasto bez pieczenia z kaszą manną to chyba mój nr jeden na takie dni. Z dodatkiem gorzkiej czekolady, amaretto i wiśni nabiera charakteru. 
Bardzo polecam!

Składniki:
300ml mleka
200ml śmietanki
0,5 szklanki kaszy manny
3 łyżki cukru
70g gorzkiej czekolady
2 łyżki amaretto (lub 1 łyżka esencji migdałowej)
1 słoik wiśni w kompocie
1 op. galaretki wiśniowej
1 op. biszkoptów

Dno foremki (ok 20x20cm) wyłożyć biszkoptami.
Mleko zagotować ze śmietanką, połamaną czekoladą i cukrem, mieszać, żeby czekolada się rozpuściła. Ciągle mieszając wsypywać kaszę, gotować na małym ogniu kilka minut, aż kaszka zgęstnieje. Dodać amaretto, wymieszać. Gorącą kaszkę wyłożyć na biszkopty.
Można zrobić dwie warstwy: wyłożyć najpierw połowę kaszki, następnie warstwę biszkoptów i na nie resztę kaszki.
W gorącą kaszkę włożyć wiśnie, lekko zatapiając.
Kompot wiśniowy uzupełnić wodą, żeby było 350ml, zagotować, rozpuścić w nim galaretkę. Gdy kaszka wystygnie, a galaretka zacznie tężeć, wyłożyć ją na kaszkę. Wstawić do lodówki, aby zastygła.
Smacznego!
wersja dwuwarstwowa z galaretką bez soku

środa, 28 maja 2014

Poziomkowy pocałunek

Wertując gazetkę Przyślij Przepis (wydanie specjalne) Ciasta z owocami, zobaczyłam swój przepis na poziomkowy tort. Piekłam go na naszą rocznicę ślubu kilka lat temu. Ach, pamiętam ten smak i aromat! Poziomki... Torcik jest lekki, puszysty i tak mocno poziomkowy, że patrząc na zdjęcia, czuję ten cudowny zapach!

Składniki:
Ciasto:
5 jaj
2-3 łyżki ciepłej wody
1 szk. cukru
3/4 szklanki mąki
1/3 szklanki mąki ziemniaczanej
1 płaska łyżka proszku do pieczenia (można pominąć)

Krem:
1 litr owoców leśnych (poziomki, jagody)
400g serka naturalnego (może być twaróg sernikowy mielony)
600ml śmietanki kremówki
4 łyżki cukru pudru
płatki migdałowe go posypania boków

Żółtka utrzeć z 0,5 szklanki cukru i ciepłą wodą na biało. Białka ubić z resztą cukru na pianę. Ostrożnie wymieszać żółtka i białka, następnie delikatnie połączyć z przesianymi mąkami i proszkiem. Dno tortownicy (25cm) wyłożyć folią aluminiową lub papierem. Wyłożyć ciasto. Wstawić do średnio nagrzanego piekarnika. Piec 40 minut. Ostudzić, przekroić na 3 części.
Owoce umyć, osuszyć na durszlaku. Śmietankę ubić, dodać cukier puder, dalej ubijać, dodając po łyżce serka. Jeden blat ciasta posmarować 1/3 kremu, wyłożyć 1/3 owoców, przykryć drugim blatem, również posmarować kremem i wyłożyć owoce. Boki i wierzch toru posmarować resztą kremu, udekorować owocami. Boki tortu posypać prażonymi płatkami migdałów. Tort przechowywać w lodówce (najlepiej smakuje następnego dnia).
 Smacznego!

wtorek, 27 maja 2014

Krajanka bakaliowo-rumowa


Dziś bakaliowo, słodko i różano;) Wczoraj smażyłam konfitury z płatków róży, troszeczkę nie zmieściło się do słoików, więc wymieszałam ją z dżemem porzeczkowym. Pachnie obłędnie! Mój sprawdzony i uwielbiany mazurek przerobiłam na krajankę bakaliową. Polecam!
© przepis autorski  


Składniki:
120g masła
2/3 szklanki mąki
1/3 szklanki mąki pełnoziarnistej
1 op. cukru waniliowego
1 żółtko
szczypta soli
1 łyżka zimnej wody

Beza:
2 jaja + pozostałe z ciasta białko
80g cukru
150g orzechów tartych/mielonych (mogą być pół na pół włoskie i laskowe)
200g gęstej konfitury porzeczkowej (najlepiej domowej, niezbyt słodkiej, mogą też być powidła śliwkowe)
80g suszonych śliwek
80g rodzynków
3 łyżki rumu

Polewa:
100g gorzkiej czekolady
100g pistacji (waga z łupinkami, mogą być solone)
50g płatków migdałów

Śliwki drobno pokroić, wymieszać z rodzynkami i zalać rumem.
Ciasto: obie mąki przesiać, wymieszać s solą i cukrem, posiekać z masłem, dodać żółtko i wodę, szybko zagnieść ciasto, uformować kulę, owinąć folią i włożyć od lodówki na 2 godziny.
Po schłodzeniu 3/4 ciasta rozwałkować cienko na papierze do pieczenia na wielkość blaszki 22x33cm. Z pozostałego ciasta zrobić ozdobny rant.
Ciasto nakłuć widelcem, odstawić do lodówki.
Beza: Białka ubić na sztywną pianę, pod koniec ubijania wsypać cukier, ciągle ubijając dodać po jednym żółtku. Do piany dodać orzechy, delikatnie wymieszać, następnie dodać rodzynki i śliwki, ponownie delikatnie wymieszać.
Ciasto posmarować konfiturą, wyłożyć pianę. Wstawić do nagrzanego piekarnika, piec 20-25 minut w temp. 170stC.
Upieczone ciasto ostudzić, ostrożnie wyjąć z blaszki.
Czekoladę roztopić w kąpieli wodnej lub mikrofali, polać ciasto, posypać siekanymi pistacjami i płatkami migdałów.
Smacznego!

poniedziałek, 26 maja 2014

Dorsz w pomidorаch


Ryby chyba nigdy mnie się nie znudzą. Gdybym mieszkała nad morzem, codziennie chodziłabym na targ lub do portu po świeże ryby. Dziś mam pysznego dorsza w sosie pomidorowym z warzywami. Pyszne lekkie danie. W sezonie polecam użyć świeżych pomidorów, natomiast jeśli nie macie dostępu do dojrzałych pomidorów, lepiej wziąć te z puszki.
Polecam!

Składniki (na 2 porcje):
300g filetów z dorsza
4 duże pomidory
1 małą cukinia
1 marchew
kawałek pora (biała część)
2 ząbki czosnku
garść bazylii
pieprz cytrynowy
sól morska
pieprz czarny świeżo mielony
3 łyżki oliwy

Rybę pokroić na kilka kawałków, oprószyć solą i pieprzem cytrynowym, odstawić na 30 minut.
Marchew, pora i cukinię pokroić w słomkę. Pomidory sparzyć i obrać ze skórki, pokroić w kostkę.
W głębokiej patelni rozgrzać oliwę, podsmażyć pokrojony w płatki czosnek i wyjąć go. Na oliwę wrzucić pomidory, por, chwilę smażyć, dodać marchew i cukinię, dusić 5 minut pod przykryciem, doprawić do smaku. Dodać rybę, dalej dusić ok 10-15 minut. Pod koniec duszenia dodać bazylię.
Podawać z chrupiącą bagietką lub ryżem na sypko.
Smacznego!

Wyniki konkursu z Lubellą

Pewnie nie możecie się doczekać wyników;)
W miarę dodawania przez Was nowych przepisów, zdjęć oraz wierszy miałam co raz większy dylemat. Nic dziwnego - tyle pysznych dań można wyczarować z makaronu, zaskakiwać połączeniem smaków, kusić kolorami, przyciągać nietypowym kształtem.
W kulinarnym zadaniu chciałam docenić pomysłowość i nietypowy kształt makaronu. W tej kategorii wybrałam przepis na kotlety z makaronu, szpinaku i kaszy. Zaskoczył mnie literkowy makaron:) Takie kotlety z alfabetem muszą być niezłą gratką szczególnie dla małych smakoszy.
W zadaniu kreatywnym zaskoczyliście mnie swoimi zdolnościami poetyckimi. Wierszyki są naprawdę zabawne i urocze. W tej kategorii wybrałam Makaronowe rymy z morałem  - uśmiałam się czytając i wyobrażając sobie te warkocze ze spaghetti. Jestem ciekawa, jak skończyła się ta historia:)

Wszystkim bardzo dziękuję za udział!
Gratuluję zwyciężczyniom! Obie Panie proszę o przesłanie mi na maila swoich adresów, przekażę je sponsorowi.



niedziela, 25 maja 2014

Babka cytrynowo-serowa


Wczoraj dzień upłynął pod znakiem kwiatów. Zbierałam płatki róży i kwiaty czarnego bzu. Z tych pierwszych przygotowuję konfiturę, a z bzu będzie nalewka:) W całym domu cudownie pachnie latem. A ja mam przeczucie, że wszystko się uda. Z tą babką też tak było. Gdy zabierałam się za jej pieczenie, czułam, że uda się wyjątkowo dobra.  Więc dziś znowu słodko. Mam pyszną cytrynową babkę na serkach homogenizowanych, z rodzynkami, kandyzowaną skórką cytrynową. Mięciutka, puszysta, wilgotna i bardzo aromatyczna - wręcz idealna babeczka na niedzielne popołudnie, do filiżanki kawy lub herbaty, szklanki lemoniady lub mleka. Bardzo polecam!

Składniki:
150g masła
150g cukru
250g serka homogenizowanego waniliowego
250g mąki
3 duże jaja
1 op. kisielu cytrynowego
2 łyżeczki proszku do pieczenia
0,5 łyżeczki sody
sok i skórka otarta z 1 cytryny
50g rodzynków
50g kandyzowanej skórki cytrynowej
cukier puder do posypania

Masło utrzeć na puch z cukrem, ciągle ucierając dodawać po jednym żółtku, następnie dodać serek i sok z cytryny. Mąkę przesiać z proszkiem i sodą, wymieszać z kisielem. Wsypać do masy maślanej, wymieszać. Z białek ubić sztywną pianę, delikatnie połączyć z ciastem, dodać rodzynki, skórkę kandyzowaną i otartą. Wymieszać.
Foremkę wyłożyć papierem (lub posmarować masłem i posypać bułką tartą).
Ciasto przełożyć do keksówki o wymiarach 11x30cm (lub formy na babkę z kominem śr. 24cm). Wstawić do nagrzanego piekarnika, piec ok 50-60 minut w temp. 160st.C do "suchego patyczka".
Upieczoną babkę studzić najpierw w formie przez kilkanaście minut, następnie przełożyć na kratkę.
Po ostudzeniu posypać cukrem pudrem.
Smacznego!


sobota, 24 maja 2014

Mini-serniczki z jagodami


Pogoda dopisuje, więc jutro może wybierzemy się na przejażdżkę rowerową. Tylko co by tu spakować do plecaka, żeby nie było za ciężko - zarówno dla mięśni, jak i dla żołądka:) Coś , co doda sił i energii, a jednocześnie będzie małym bonusem za przejechane kilometry.
Wiem - wezmę ze sobą mini-serniczki z jagodami! Są bardzo smaczne, nie za słodkie, z wyraźnie wyczuwalnym smakiem sera. Pyszne!
Jedyna wada - nie chcą oderwać się od nich papilotki. Więc gdy następnym razem będę je piekła, foremki posmaruję masłem i posypie kaszą manną... albo upiekę w silikonowych;) 
Polecam!

Składniki (na 12 szt.):
300g twarogu półtłustego (można użyć gotowego z wiaderka, ale bez dodatków)
2 łyżki cukru
1 łyżeczka esencji waniliowej
3 łyżki kaszy manny
1 jajo
0,5 szklanki jagód (mogą być mrożone)
12 okrągłych biszkoptów
cukier puder do posypania


Twaróg, cukier, esencję i jajo umieścić w misce, miksować blenderem, aż uzyskamy gładką masę. Wsypać kaszę mannę, wymieszać, dodać jagody, ponownie wymieszać.
Na dno foremek na muffinki położyć biszkopty, na biszkopty wyłożyć masę serową. Wstawić do nagrzanego piekarnika, piec 25 minut w temp. 170stC.
Ostudzić na kratce. Przed podaniem posypać cukrem pudrem.
Smacznego!


piątek, 23 maja 2014

Nalewka z płatków róży


Już kwitnie! Przechodząc obok krzaczka nie mogłam się nie zatrzymać na chwilę - zapach był oszałamiający! Tak piękny, tak różany, prawdziwa esencja! 
Dzikie róże kwitną przez całe lato, jakby na dwie tury: teraz i w lipcu. Ja skorzystam teraz - jutro wybieram się na różobranie;) Nazbieram duuuużo różowych płatków i zrobię z nich konfiturę, nalewkę i może jeszcze cukier. Ależ będzie pachniało! 
Przy okazji chcę podzielić się z Wami nalewką różaną z zeszłego roku. A zatem ten wpis przeznaczony jest dla osób dorosłych:)

Składniki:
4 litry płatków róży
1 szklanka spirytusu
1 litr wódki
0,5 litra wody
0,5 kg cukru

Płatki przebrać, ułożyć w słoiku, zalać spirytusem i wódką, by całe były zakryte. Zakręcić i odstawić w ciemne miejsce na 2 miesiące. Po tym czasie płyn zlać do butelek, a płatki zalać syropem, ugotowanym z wody i cukru. Odstawić na 2 tygodnie. Płyn zlać, lekko odciskając płatki, wymieszać z nalewką, przelać od butelek i odstawić jeszcze na miesiąc.
Z podanych składników wyszło lekko ponad 3 butelki (o,5l) nalewki. 
Smacznego!

czwartek, 22 maja 2014

Młoda kapusta z pomidorami


Kto odgadnie, nad czym wzdycha zając:
Tyle masz spódniczek,
że mogę je schrupać,
ale ich nie zliczę.

Hehe, też dziś chrupałam:) Młoda kapusta jest absolutnie wyjątkowa. Lubię ją za soczysty zielony kolor, i za to jak chrzęści w rękach. Lubię ją w surówkach, gotowaną, smażoną, pieczoną, duszoną. Lubię delikatny smak placuszków z drobno poszatkowanych liści. A dziś mam duszoną w pomidorach. Pyszności!

Składniki:
1 główka młodej kapusty
2 pomidory
1 cebula
1 ząbek czosnku
1 marchew
2 łyżki oliwy
sól morska
pieprz czarny
pęczek koperku
szczypta kuminu
majeranek

Kapustę umyć, usunąć wierzchnie liście, wyciąć głąb. Kapustę pokroić w duże kawałki.
Pomidory obrać ze skórki, zanurzając na kilka sekund we wrzątku, pokroić w kostkę. Cebulę pokroić w piórka, czosnek posiekać, marchew pokroić w półtalarki.
W głębokiej patelni rozgrzać oliwę, zrumienić cebulę i czosnek, dodać pomidory, smażyć razem, aż sok trochę odparuje. Dodać marchew i kapustę, przykryć, dusić na małym ogniu, mieszając w trakcie kilka razy, żeby się nie przypaliła. Gdy kapusta będzie miękka, doprawić do smaku, wymieszać z posiekanym koperkiem.
Smacznego!

środa, 21 maja 2014

Cieciorka a'la orzeszki

Mam czasem ochotę na pogryzanie czegoś w trakcie oglądania filmu lub czytania książki. A żeby nie mieć wyrzutów sumienia, staram się, żeby były to zdrowe przekąski. Ostatnio cieciorka jest częstym gościem w mojej kuchni. Planują robić hummus, namoczyłam jej nieco więcej, żeby spróbować ją upiec. Posypana czerwoną słodką papryką, smakuje trochę jak orzeszki.
Chyba pójdę obejrzeć film;)

Składniki:
1 szklanka ugotowanej cieciorki
1 łyżka oliwy
1 łyżeczka słodkiej papryki (może być wędzona)
sól morska

Cieciorkę mieszamy z oliwą, solą i papryką, żeby każde ziarenko było oblepione przyprawami. Wysypujemy na blachę, pieczemy 25-30 minut w temp. 170stC.
Smacznego!

wtorek, 20 maja 2014

Hummus (humus)




Gdy czytałam "Dzień miodu", wydawało się mnie, że czuję te bliskowschodnie smaki i zapachy. A hummus pojawiał się tam podczas prawie każdego posiłku. Ponoć, co kraj to swój przepis na hummus. W Turcji pewnie smakuje zupełnie inaczej, niż w Maroku, w Libanie czy Syrii.
Humus czy hummus? Niektórzy hummus piszą przez jedno m (tak w Polsce się przyjęło), ale wtedy nazwa może kojarzyć się zupełnie z czymś innym (zerknijcie do wikipedii;)) 
Od dawna chodziła za mną ta pasta, choć nigdy wcześniej nie próbowałam. Raz widziałam w sklepie, ale nie zaryzykowałam zakupu, bowiem słyszałam wcześniej, że te sklepowe czasem nie są smaczne, nie wiadomo na jaką się trafi. Nie chciałam zrazić się na początku, więc postanowiłam zrobić hummus sama w domu. Uzbrojona w ciecierzycę i przyprawy, wyczarowałam pyszną pastę. Do jedzenia z chlebkiem, z jajkiem, z mięsem, z pomidorami, warzywami...
Polecam!

Składniki:
1,5 szklanki ugotowanej ciecierzycy (2/3 suchej)
1,5-2 łyżki pasty tahini
1 ząbek czosnku
sok z limonki
sól morska
0,5 łyżeczki kuminu
2 łyżki oliwy
pieprz czarny świeżo mielony

Ciecierzycę namoczyć na 12 godzin, następnie ugotować do miękkości (ok 2 godzin, w szybkowarze 20-25 minut). Ostudzić. Ziarna odcedzić, zachowując płyn po gotowaniu. Ciecierzycę zmiksować na gładką pastę, dolewając odrobinę płynu po gotowaniu, dodać tahini, miksować, dodając czosnek, sok z limonki, sól, oliwę, pieprz, kumin. Gotowy hummus przełożyć do miseczki, skropić oliwą, przykryć folią. Przechowywać w lodówce.
Smacznego!

uwaga: Tahini można zastąpić sezamem: na patelni uprażyć 2 łyżki ziaren sezamu, zmiksować z dodatkiem oleju sezamowego lub oliwy.


poniedziałek, 19 maja 2014

Konkurs z Lubellą


2 takie zestawy są do wygrania:)

Lubicie makaron? Ja tak:)
Razem z firmą Lubella zapraszam Was do udziału w konkursie, w którym do wygrania mam 2 duże paczki produktów Lubella. Każda zawiera 14 różnych produktów: makarony, makarony pełnoziarniste i kasze.

Ponieważ mam 2 nagrody, konkurs będzie składać się z dwóch zadań - dla gotujących i tych mniej gotujących:)

Zadanie kulinarne (przepis + zdjęcie): należy przygotować danie z makaronem w roli głównej. Szczególnie chciałabym, żeby wykorzystany był ciekawy kształt makaronu albo podany w niecodziennej formie itp. Liczę na Waszą kreatywność! Przepisy proszę umieszczać w komentarzach pod tym postem, zaś zdjęcia wysyłajcie na maila: julianna7(małpa)o2.pl

Zadanie kreatywne: należy ułożyć wiersz o makaronie. Dodatkowym atutem będzie użycie nazwy Lubella w treści wierszyka. Wiersze proszę umieszczać w komentarzach.

Na Wasze zgłoszenia czekam do niedzieli, 25.05.2014.
Wyniki podam następnego dnia, w poniedziałek, 26.05.2014. Zwycięzców poproszę o przesłanie mi adresów do wysyłki nagród, które przekażę sponsorowi - firmie Lubella.

Nagrody są bardzo fajne, zatem do dzieła!

sobota, 17 maja 2014

Ptysie z jagodowym kremem (na oleju rzepakowym)


Na rozchmurzenie dnia mam dziś coś słodkiego:) Ptysie! Kiedyś zrobienie karpatkowego ciasta wydawało się mnie czymś wymagającym nadprzyrodzonych zdolności. Wiadomo, strach ma wielkie oczy, więc postanowiłam spróbować. Przez drzwiczki piekarnika obserwowałam, jak rośnie... A rośnie, muszę przyznać, zawsze efektownie;)
Tak samo było z ptysiami. Wymyśliłam, że będą małe, takie na dwa kęsy. Przeliczyłam się jednak z ilością wyciskanego ciasta - z gwiazdek wielkości orzecha włoskiego porosły mi ta-a-a-a-kie ptysie!
 Napełniłam je lekkim jagodowym kremem na bazie śmietanki.
Tym razem poeksperymentowałam trochę z ciastem - zamiast masła użyłam oleju rzepakowego. Ciasto absolutnie na tym nie ucierpiało ani w smaku, ani w wyglądzie.
Olej rzepakowy jest naturalnym źródłem kwasów omega – 3 i dlatego króluje w mojej kuchni. Chętnie sięgam po niego również podczas pieczenia, zamieniając margarynę na olej.

p.s. póki pisałam przepis - wyszło słoneczko;) 

Ten przepis został opublikowany w gazetce Przyślij Przepis Wydanie Specjalne 6/2015.

Składniki (na 20 dużych ptysi):
ciasto:
1 szklanka wody
0,5 szklanki oleju rzepakowego
szczypta soli
1 szklanka mąki
4 jaja

krem:
500ml śmietanki 30%
1 łyżka cukru pudru
1 op. galaretki jagodowej (na 375ml wody)
0,5 szklanki jagód (mogą być mrożone)
cukier puder do posypania

Wodę zagotować z olejem i solą, do wrzącej wsypać mąkę, szybko wymieszać na gładkie ciasto, przestudzić. Miksując (hakami) wbijać po jednym jajku. Ciasto przełożyć do rękawa cukierniczego z nasadką w kształcie dużej gwiazdki. Blachę wyłożyć papierem do pieczenia, wyciskać gwiazdki w odstępach ok 2cm. Wstawić do nagrzanego piekarnika, piec 25-30 minut w temp 200stC. Podczas pieczenia nie otwierać piekarnika! Upieczone ptysie ostudzić na kratce.

Galaretkę rozpuścić w 50ml gorącej wody. Śmietankę ubić na sztywną pianę, pod koniec ubijania dodać cukier puder, ciągle ubijając na najwyższych obrotach, wlać zimną galaretkę. Do kremu dodać jagody, wymieszać.
Ptysie przekroić, napełnić kremem, wstawić od lodówki, by krem stężał.
Przed podaniem posypać cukrem pudrem.
Smacznego!


czwartek, 15 maja 2014

Gołąbki z kaszą i fetą


Kilka tygodni temu dostałam propozycję wypróbowania kilku przepisów oraz podzielenia się swoimi uwagami. Wśród nich był przepis na gołąbki z fetą. Wypróbowałam, ale (jak to ja) zrobiłam też swoją wersję - na młodej kapuście, z kaszą, szynką. W tej postaci smakowały pysznie! Ciekawy jest pomysł na obsmażenie tych gołąbków w panierce na oleju.
Polecam!

Składniki:
1 główka młodej kapusty (8 większych liści)
8 plasterków wędzonej szynki
nadzienie:
1/3 szklanki kaszy kuskus
2/3 szklanki bulionu
100g sera typu feta
1 jajo
1 cebula
2 łyżki posiekanego koperku
1 ząbek czosnku
sól morska ziołowa
pieprz czarny
0,5 łyżeczki mielonej kolendry
1 łyżka masła klarowanego

panierka:
3 łyżki mąki
0,5 szklanki bułki tartej
1 łyżeczka wędzonej słodkiej papryki
2 jaja
olej rzepakowy do smażenia

Liście kapusty obgotować we wrzątku przez 3-4 minuty, przelać zimna wodą, odkroić grube nerwy.
Kaszkę kuskus zalać gorącym bulionem, przykryć i pozostawić do wchłonięcia płynu, ostudzić.
Cebulę pokroić w kostkę, zeszklić na maśle. Ser pokroić w kostkę. Wymieszać razem kaszkę, cebulę, posiekany czosnek, koperek, jajo i ser, doprawić do smaku.
Na każdy liść położyć plasterek szynki, nadzienie, zwinąć gołąbki.
Gołąbki obtoczyć w mące, następnie z rozmąconym jajku, panierować w bułce wymieszanej z papryką. Smażyć z każdej strony na złoto.
Gołąbki ułożyć w naczyniu żaroodpornym, wstawić do nagrzanego piekarnika, zapiekać 15 minut w temp. 180st.C.
Smacznego!

wtorek, 13 maja 2014

Nadziewane obwarzanki





U nas mówią na nie suszki (сушки). Dawniej można było je kupić, nanizane na lnianym sznurku. W Polsce nigdy w sklepie nie wpadły mi w oko, a może nie szukałam dokładnie. Obwarzanki, bajgle, precle... jednak to nie to - chodzi mi o takie małe kruche obwarzaneczki. A skąd je mam - oczywiście z Grodna:) 
Te najlepsze pamiętam z dzieciństwa, właśnie na sznurku, cudownie kruchutkie, waniliowe. Teraz wybór jest większy - różni producenci, różne smaki, z makiem, z sezamem, ale żadne nie są aż tak dobre, jak tamte. Podczas ostatniego pobytu zaopatrzyłam się w kilka paczuszek, z myślą o zrobieniu nadziewanych. Swego czasu robiły furorę na domówkach;)
Uwielbiam je na gorąco, od razu z piekarnika. Dziś u mnie w wersji mięsnej ze szczypiorkiem i serem. Świetnie smakują popijane barszczem. Rewelacyjnie nadają się do koszyka na piknik.
Polecam!

Składniki:
40szt. małych obwarzanków
0,5l mleka
300g mięsa mielonego (wieprzowe)
1 jajo
1 ząbek czosnku
pęczek szczypiorku
sól, pieprz
0,5 łyżeczki czerwonej papryki
szczypta ognistej mieszanki przypraw (użyłam Kamis)
100g żółtego sera

Obwarzanki zalać ciepłym mlekiem i pozostawić, by namiękły (ok 40-50 minut). Muszą być miękkie (jakby al dente), ale nie papkowate.
Mięso doprawić do smaku, dodać jajo, posiekany czosnek, szczypiorek, wymieszać.
Obwarzanki wyłożyć na blasze. W środek każdego położyć mięsne nadzienie, z wierzchu posypać startym serem. Wstawić do gorącego piekarnika, zapiekać 15-20 minut w temp. 180stC.
Smacznego!


Piknik majowy

poniedziałek, 12 maja 2014

Ciasto z rabarbarem pod bezą

 
Rabarbar to chyba pierwsze wiosenne warzywo pierwsza wiosenna roślina, która jest składnikiem tak wielu ciast, napojów, deserów, ale też i dań głównych. Uwielbiam te kwaśne łodygi! Pogryzam na surowo, maczając w cukrze lub zanurzając w miodzie, a gdy już zaspokoję swój apetyt na wiosnę, na pierwszy ogień (nawet dosłownie;)) idą racuchy. Wczoraj właśnie były, ale zniknęły szybko. Po racuchach przychodzi pora na ciasta. I tu miałam problem, bo nie wiedziałam, na które się zdecydować. Chciałam, żeby było lekkie, na cienkiej warstwie ciasta, koniecznie ze słodką i chrupiącą bezą, która przełamie kwaskowate nadzienie. To był dobry pomysł! Do spodu dodałam mąkę pełnoziarnistą, do rabarbaru sypnęłam garść zamrożonych truskawek, a bezę posypałam płatkami migdałów.
Cudowne ciasto, bardzo polecam!

Składniki:
2/3 szklanki mąki pełnoziarnistej
1 szklanka mąki
2 jaja
150g masła
2 łyżki cukru pudru

1 kg rabarbaru
200g truskawek
0,5 szklanki brązowego cukru
1 łyżka mąki ziemniaczanej
3 łyżki wody

Beza:
4 białka
0,5 szklanki cukru
1 łyżeczka octu winnego
1 łyżeczka mąki ziemniaczanej
3 łyżki płatków migdałowych

Ciasto: obie mąki oraz cukier puder wymieszać, posiekać z masłem, dodać 1 jajo i 1 żółtko, zagnieść ciasto. Ciasto powinno przypominać trochę kruszonkę - tzn. nie być całkowicie zlepione w jedną kulę. Ciasto równomiernie rozłożyć na blaszce (22x33cm), wyłożonej papierem. Wstawić do lodówki.
Umyty rabarbar pokroić w 1cm kawałki. wymieszać z cukrem i truskawkami, przełożyć do głębokiego rondla. Ciągle mieszając zagotować. Gdy zacznie puszczać sok i lekko się rozpadać, wlać wodę wymieszaną z mąką ziemniaczaną, wymieszać. Zdjąć z ognia.
Białka (razem z pozostałym od ciasta) ubić na sztywną pianę, pod koniec ubijania dodać cukier, ubijając dalej, wsypać mąkę ziemniaczana oraz dodać ocet.
Rabarbar wyłożyć na ciasto. Na rabarbar wyłożyć bezę, posypać płatkami migdałowymi.
Wstawić od nagrzanego piekarnika, piec 30 minut w temp. 180st.C (dolna grzałka).
Smacznego!

sobota, 10 maja 2014

Grzanki caprese


Sałatka caprese ma spore grono wielbicieli. Miałam akurat ochotę na coś lekkiego, ciepłego, wiosennego, szybkiego. Ot taki mój kaprys:) więc powstały rozkapryszone grzanki - czyli grzanki caprese: zapiekane bułki (szkoda, że nie miałam pełnoziarnistych) z pomidorami i serem mozzarella, z bazylią, skropione pyszną oliwą. A jeśli zrobicie je na wąskiej bagietce, układając wzdłuż na przemian ser i pomidory, będą wyglądały jeszcze piękniej:) 

p.s. komu kibicujecie w finale Eurowizji 2014? kto wygra - Conchitta Wurst, Cleo i Donatan, Eliza (w sumie też Polka)? Tylko tak rozsądnie nie wiem, czy taka impreza w następnym roku byłaby Polsce potrzebna. 

Składniki:
bułeczki lub bagietki
oliwa z oliwek
pomidory
ser mozzarella
sól morska z pieprzem
szczypta suszonej bazylii
garść świeżej bazylii
ocet balsamiczny (opcjonalnie)

Bułki/bagietki przeciąć wzdłuż, skropić oliwą, wyłożyć pomidory i ser, doprawić do smaku. Zapiekać w piekarniku ok 10 minut przy temp. 200st.C (góra+dół). Na gorące ułożyć listki świeżej bazylii. Można skropić octem balsamicznym. Smacznego!

piątek, 9 maja 2014

Królik duszony w kwasie chlebowym


 
Danie warte każdej minuty, spędzonej w kuchni! A zapach, który wydobywał się z rondla, nieubłaganie powodował burczenie w brzuchu:) Absolutnie rewelacyjny sos na bazie kwasu chlebowego i soku jabłkowego, z francuską musztardą.
Kwas chlebowy staje się co raz bardziej popularny w Polsce, a za wschodnią granicą uważany wręcz za napój narodowy. Lekko słodkawy w smaku, o wyraźnym chlebowym posmaku, bez dodatków konserwantów i sztucznych barwników - sama natura! Nawet bąbelki są efektem fermentacji:) Kiedyś robiliśmy go w domu. Teraz podczas wypraw do Grodna zawsze przywozimy kilka zgrzewek ulubionego kwasu. Lubimy obie wersje- zarówno klasyczny, jak i ciemny.
Wracając do królika... Dodatek kwasu sprawia, że mięsko jest niezwykle miękkie, delikatne, aromatyczne. Podczas duszenia pięknie pachnie chlebem, jednak później ten chlebowy duch ulatnia się, pozostawiając tylko cudowny smak. Można podać go z ziemniaczkami, ugotowanym na sypko pęczakiem lub po prostu ze świeżą bagietką, maczając ją w sosie... do ostatniej kropli... Pyszne!
Bardzo polecam!

Składniki:
1 tuszka królika (ok 1-1,2kg)
400ml kwasu chlebowego
1 szklanka soku jabłkowego
2 cebule
2 ząbki czosnku
2 łyżki musztardy francuskiej
2 łyżeczki tymianku
sól morska
pieprz czarny
pieprz biały
kromka żytniego chleba (do zagęszczenia sosu, można zastąpić łyżką mąki)
3 łyżki masła klarowanego do smażenia (lub olej rzepakowy)

Królika podzielić na mniejsze kawałki. posolić, posypać pieprzem, tymiankiem. Odstawić na godzinę. W głębokiej patelni rozgrzać masło, kolejno obsmażać kawałki królika na rumiano w każdej strony, odkładać na talerz. Na pozostałym maśle zrumienić pokrojoną w piórka cebulę i posiekany czosnek. W tej samej patelni ułożyć królika z cebulą, dodać musztardę, zalać kwasem, zagotować, zmniejszyć ogień i dusić pod przykryciem ok 70-80 minut. W trakcie duszenia podlewać sokiem jabłkowym. Pod koniec duszenia zagęścić sos chlebem lub mąką, doprawić do smaku tymiankiem, pieprzem, ewentualnie dosolić.
(Kromkę chleba bez skórki drobno pokruszyć, wrzucić do sosu, wymieszać).
Smacznego!



czwartek, 8 maja 2014

Pełnoziarniste crumble z owocami leśnymi



Mój zestaw na popołudnie to 3 magiczne "K" - książka, kawa i crubmle... no, prawie trzy, gdyby crumble spolszczyć i nazwać kruszonką:)
Jak je nie nazwiemy - smakują pysznie! A ponieważ niedługo las znowu obdarzy nas jagodami, poziomkami, malinami, trzeba wykorzystać zeszłoroczne mrożone zapasy. Tak powstały najszybsze i najprostsze crumble. Odważę się stwierdzić, że też zdrowe, gdyż użyłam mąki pełnoziarnistej oraz sypnęłam garść płatków owsianych. Pyszne!

Składniki (4 kokilki):
50g masła
0,5 szklanki mąki pełnoziarnistej
3 łyżki brązowego cukru
2 płaskie łyżki płatków owsianych
ok. 1,5-2 szklanki owoców leśnych (dałam jagody, maliny, truskawki)

Masło (łyżeczkę odłożyć do posmarowania foremek) posiekać z mąką, dodać cukier i płatki, rozetrzeć rękami na kruszonkę.
Kokilki posmarować masłem, na dno każdej nasypać łyżkę kruszonki, wyłożyć owoce, z wierzchu posypać pozostałą kruszonką. Wstawić do nagrzanego piekarnika, piec 20 minut w temp. 190stC.
Najlepiej smakuje na ciepło.
Smacznego! 
a do kawy jeszcze jedno "K" - czekoladka, czyli konfieta:)


środa, 7 maja 2014

Makaron z cukinią, kurczakiem i sosem śmietanowym


Za oknem wiosna zieleni się i rozkwita bzem i kasztanami. Jeszcze tylko dziś ten chłodniejszy dzień, a później znowu słońce, i ciepło, i ptaki, i wiatr, czasem deszcz i burze... Lubię taką wiosnę, piękną, pełną, bogatą, zieloną!
Na talerzu więc też nie zabrakło zielonych akcentów: pyszne muszelki z cukinią, kurczakiem, sosem śmietanowym z fetą i szpinakiem. Pełnia smaku, pełnia wiosny!

Składniki (2 porcje):
200g makaronu muszelki (może też być inny, ulubiony makaron)
1 młoda cukinia
pół żółtej papryki
garść liści szpinaku
1 pojedynczy filet z kurczaka
sól morska
1 łyżeczka tymianku
pieprz cytrynowy
tarty parmezan
oliwa do smażenia
wg smaku - ostra mieszanka przypraw (dałam ognistą Kamis)

sos:
1 łyżka masła klarowanego
2 łyżki śmietany 18%
1 ząbek czosnku
2 garści liści szpinaku
sól, pieprz
50g sera typu feta

Filet kurczaka pokroić w kostkę, posolić lekko, doprawić do smaku tymiankiem, pieprzem cytrynowym. Odstawić do lodówki na 30 minut.
Cukinię pokroić w ćwierćtalarki o grubości ok 5mm, paprykę pokroić w paski. Na rozgrzanej patelni zrumienić na oliwie cukinię z papryką, odłożyć na talerz. Kurczaka usmażyć na pozostałej na patelni oliwie, gdy będzie gotowy, dodać cukinię (ewentualnie doprawić wg uznania ostrą mieszanką przypraw).
W osobnym rondelku roztopić masło, dodać posiekany czosnek, liście szpinaku, chwilę smażyć, mieszając, dodać śmietanę, zagotować, mieszając, doprawić do smaku, dodać pokruszony ser feta.
W międzyczasie ugotować makaron.
Odcedzony makaron wymieszać z cukinią i kurczakiem, wyłożyć na talerz, polać sosem, posypać parmezanem.
Smacznego!

wtorek, 6 maja 2014

Surówka z młodych warzyw


Dziś zaczynam dzień lekko - od chrupiącej sałatki z młodych warzyw, prawdziwa bomba witaminowa:) Są tu kapusta, marchew, cukinia, rzodkiewki, ogórek, pietruszka, koper, doprawione lekkim sosem. A całość wieńczą prażone pestki słonecznika, dyni i orzeszki pinii. Zdrowa i pyszna, może stanowić również dodatek do obiadu. Polecam!

Składniki:
1/4 główki młodej kapusty
3-4 młode marchewki
1 ogórek
1 cukinia
pęczek rzodkiewek
garść rukoli
natka pietruszki
koperek
3 łyżki pestek słonecznika, dyni, pinii (Chrupiąca sałatka od Bakalland)

sos:
3 łyżki oliwy
2 łyżki octu winnego białego (lub jabłkowego)
1 płaska łyżeczka soli morskiej
1 łyżeczka miodu
0,5 łyżeczki pieprzu
1 zgnieciony mały ząbek czosnku (można pominąć)
1 łyżeczka ziół do sałatki (użyłam Kamis)
1 łyżka wody

Warzywa umyć, osuszyć. Kapustę poszatkować. Ogórka, rzodkiewki i cukinię pokroić w plasterki. marchewki obrać i za pomocą obieraczki zrobić wstążki. Koperek i natkę posiekać. Wszystkie warzywa wymieszać.
Sos: składniki sosu połączyć, wymieszać do uzyskania gęstego sosu. Sosem polać warzywa, wymieszać, odstawić na 30 minut. Przed podaniem posypać pestkami.
Smacznego!


poniedziałek, 5 maja 2014

Szparagi z jajkiem


Szparagowania ciąg dalszy:)
Kiedyś nie wiedziałam nawet, że można jej jeść. U babci w ogródku rósł piękny krzak asparagusa, liście którego służyły jako ozdoba bukietów. Nigdy do głowy nie przyszło mi, że młode pędy można jeść... może to i dobrze;)
Szparagi pojawiały się na stołach starożytnych Egipcjan, Rzymian i Greków, uważano je za afrodyzjak. Zawierają witaminy, sole mineralne, błonnik, są lekkostrawne, a przy tym bardzo smaczne. Na targu dostępne są białe i zielone pędy, które pochodzą z tej samej rośliny, a kolorem różnią się ze względu na uprawę - białe rosną pod usypanymi wałami ziemi, ale zawierają mniej cennych witamin. Są też szparagi fioletowe, jednak trudniej je dostać.
Na obiad zrobiłam szparagi w wersji minimalistycznej - gotowane al dente na parze*, podane z chrupiącym bekonem i jajkiem, posypane bułka tartą. Pyszne!
*wskazówki dotyczące gotowania szparagów znajdziecie w zakładce "kącik porad":)

Składniki (na 3 porcje):
1 pęczek zielonych szparagów
3 duże jaja (najlepiej z podwójnym żółtkiem)
2 łyżki bułki tartej
2 łyżki masła
80g wędzonego surowego bekonu
szczypiorek do dekoracji
sól morska z pieprzem

Szparagi dobrze umyć, odłamać zgrubiałe końce, ugotować na parze przez 6-7 minut (dłużej gotowane będą włókniste).
Na patelni podsmażyć pokrojony w kostkę boczek, wbić jaja, doprawić solą i pieprzem, przykryć pokrywką i smażyć, aż białko na górze się zetnie.
W rondelku roztopić masło, wsypać bułkę tartą, zrumienić.
Szparagi wyłożyć na talerze, posypać bułką, obok wyłożyć jaja. Udekorować szczypiorkiem.
Smacznego!


sobota, 3 maja 2014

Sałatka ze szparagów z jajkiem


Przez zaledwie miesiąc w roku można kupić szparagi. Stają się bardzo popularne w kuchni: zupy, pizze, tarty, sałatki ze szparagami. Białe i zielone, gotowane, pieczone, grillowane... Zacznę od prostej sałatki ze szparagami, jajkiem i polędwicą łososiową.

Składniki:
2 duże mięsiste pomidory
4 jaja ugotowane na twardo
100g polędwicy łososiowej
pęczek zielonych szparagów
mała główka sałaty lodowej (lub masłowej)
3 łyżeczki musztardy francuskiej
3 łyżki białego octu winnego
4 łyżki oliwy
0,5 łyżeczki cukru
sól, pieprz świeżo mielony

Szparagi opłukać, odkroić zdrewniałe końce, obrać, ugotować w osolonej wodzie, ostudzić. Pokroić na 2-3cm kawałki.
Pomidory umyć, pokroić w ósemki. Jaja pokroić na 8 części.
Polędwicę pokroić w paseczki, jeśli jest pokrojona w plastry – zwinąć w ruloniki i przekroić na pół.
Sałatę opłukać, osuszyć, liście poukładać na dużym talerzu. Na sałatę wyłożyć pozostałe składniki.
Cukier, sól, pieprz, ocet i musztardę wymieszać, powoli dolewać oliwę, ciągle mieszając, aż powstanie gęsty sos. Sałatkę polać sosem. Podawać ze świeżym pieczywem.
Smacznego!

Drukuj